top of page

Coraz łatwiej o alkohol dla nieletnich w Amsterdamie

W Amsterdamie uczniowie pokazali w praktyce, jak łatwo osoba niepełnoletnia może kupić alkohol. To nie jest opowieść o „sprytnych nastolatkach”, tylko o dziurach w kontroli i codziennych nawykach w sklepach i punktach sprzedaży.

Jak podaje „Het Parool”, młodzi ludzie sprawdzali różne miejsca i w wielu przypadkach nie spotkali się z rzetelną weryfikacją wieku. To szczególnie niepokojące, bo prawo jest jasne: alkohol jest dla 18+ i sprzedawca ma obowiązek sprawdzić dokument, jeśli są wątpliwości.

Dla polskich rodzin mieszkających w Holandii to temat bardzo konkretny. Wielu rodziców zakłada, że „tu jest bardziej uporządkowanie” i że system sam dopilnuje reguł. Tyle że w praktyce część zależy od człowieka za ladą i od kultury egzekwowania zasad.

Skutki nie kończą się na jednym wieczorze z piwem. Wcześniejsze sięganie po alkohol zwiększa ryzyko problemów zdrowotnych, wypadków i konfliktów w domu czy w szkole. A Amsterdam, jako miasto imprezowe, ma dodatkową warstwę presji: łatwa dostępność i normalizacja picia „od młodych lat”.

W takich sytuacjach zwykle wraca pytanie o kontrole i kary. Jeżeli inspekcje są rzadkie, część punktów sprzedaży kalkuluje, że „jakoś to będzie”. Dopiero seria mandatów potrafi zmienić zachowania.

Warto też uczciwie powiedzieć: problem dotyczy nie tylko centrów miast. W mniejszych miejscowościach bywa nawet trudniej, bo „wszyscy się znają” i łatwiej przymknąć oko.

Dla rodziców najważniejsze jest chyba to, by nie opierać rozmowy z nastolatkiem wyłącznie na zakazach. W NL dużo działa dialog i jasne zasady w domu, bo inaczej młody człowiek i tak znajdzie drogę „na skróty” – i to szybciej, niż nam się wydaje.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page