
Ceny żywności hamują, ale ryzyka wciąż duże
Na globalnych rynkach żywności widać wyraźniejsze oznaki stabilizacji, choć wahania nie zniknęły. Zbiory w kluczowych regionach poprawiły nastroje, a część towarów wróciła do bardziej przewidywalnych widełek cenowych.
Niepewność podtrzymują jednak czynniki pogodowe i napięcia handlowe. Na rynkach zbóż i ryżu wciąż liczy się każdy komunikat o suszach, nawałnicach czy ograniczeniach eksportowych.
Dla konsumentów w Holandii w praktyce oznacza to wolniejsze tempo podwyżek w sklepach, ale nie powrót do dawnych cen. Sieci handlowe korzystają z kontraktów i marek własnych, by utrzymać koszyk zakupowy w ryzach.
Polskie rodziny mieszkające w Niderlandach najczęściej odczuwają różnice w produktach importowanych i świeżych. Dobrym odruchem jest porównywanie cen między sieciami i obserwowanie promocji sezonowych – różnice potrafią być znaczące.
Eksperci podkreślają, że długofalowo kluczem będzie odporność łańcuchów dostaw i inwestycje w rolnictwo odporniejsze na zmiany klimatu. Europa stopniowo inwestuje w takie rozwiązania, ale efekty nie pojawią się z dnia na dzień.
Udostępnij artykuł


