top of page

Ceny ropy znów falują – co z paliwem w Holandii?

Na światowych rynkach ropy widać kolejną falę zmienności, napędzaną decyzjami producentów oraz niepewnością popytu w Azji i USA. W takim otoczeniu rafinerie i stacje paliw w Europie reagują z opóźnieniem, ale kierowcy i tak odczuwają skoki na dystrybutorach.

W Holandii dodatkową rolę odgrywają kurs euro wobec dolara i koszty transportu, które potrafią zwiększyć końcową cenę litra benzyny czy diesla. Gdy dolar drożeje, baryłka ropy automatycznie staje się kosztowniejsza dla europejskich importerów.

Dla wielu polskich rodzin w Holandii planujących świąteczne trasy do kraju ma to wymierne znaczenie. Proste nawyki – tankowanie w mniej obciążonych cenowo regionach, wcześniejsze planowanie przystanków czy porównywanie cen w aplikacjach – pomagają oszczędzić kilkanaście euro na dłuższym przejeździe.

Eksperci przypominają też o stylu jazdy: płynne przyspieszanie, stała prędkość i unikanie przeciążenia auta mogą obniżyć spalanie o kilka procent. W czasach wahań cen to darmowa „zniżka”, którą kierowca organizuje sobie sam.

Warto też śledzić lokalne promocje i programy lojalnościowe stacji. W skali roku, przy codziennych dojazdach do pracy, oszczędność bywa większa niż jednorazowa różnica cen między krajami po drodze.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page