top of page

Biegli: brak zaburzeń u podejrzanego o serię napadów w Rotterdamie

U 31-letniego mężczyzny, podejrzanego o serię napadów na tle seksualnym w Rotterdamie, nie stwierdzono zaburzeń psychicznych – wynika z opinii biegłych. Komplikacją jest fakt, że mężczyzna nie chciał rozmawiać z psychiatrą o zarzucanych mu czynach. Sprawa budzi duże emocje w mieście i będzie kontynuowana w sądzie.

Brak rozpoznanej choroby może rzutować na ocenę odpowiedzialności karnej i ewentualny wymiar kary. Adwokaci zwykle zwracają uwagę, że odmowa współpracy nie musi przesądzać o winie, ale utrudnia pełną diagnozę. Sąd weźmie pod uwagę także inne dowody i zeznania.

Rodzice i mieszkańcy wielu dzielnic, w tym polskie rodziny, domagają się skutecznej ochrony w przestrzeni publicznej. Władze miasta zapowiadają utrzymanie wzmocnionych patroli i kampanii prewencyjnych. Organizacje pomocowe przypominają o dostępnych formach wsparcia dla ofiar.

Prawnicy wskazują, że kluczowa będzie jakość materiału dowodowego i linia obrony. Brak zaburzeń w opinii biegłych upraszcza ocenę poczytalności, ale nie jest jedynym elementem procesu. Wyrok zapadnie dopiero po pełnym rozpoznaniu sprawy.

W polskiej społeczności w Rotterdamie temat bezpieczeństwa wraca regularnie: oświetlenie ulic, monitoring i obecność służb. Mieszkańcy podkreślają, że liczą na szybką i sprawiedliwą decyzję sądu oraz trwałe działania prewencyjne.

Policja apeluje o zgłaszanie wszelkich incydentów i udostępnianie nagrań z kamer prywatnych. Każdy szczegół może mieć znaczenie dla prokuratury i sądu.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page