top of page

Areszt w Erasmus MC po ataku nożem w Ahoy

Rodzinne emocje przerodziły się w agresję w Erasmus MC po piątkowej napaści nożowej związanej z koncertem Broederliefde w Ahoy. Policja zatrzymała w szpitalu kobietę, która miała grozić i użyć przemocy wobec funkcjonariuszy. To kolejne ogniwo w łańcuchu zdarzeń, które zaczęły się, gdy dwie osoby w wieku 15 i 23 lat trafiły z ranami do placówki.

Szpital to przestrzeń, w której najważniejsze są bezpieczeństwo personelu i pacjentów. Dlatego w takich sytuacjach procedury przewidują natychmiastowe wsparcie ochrony i policji oraz ograniczenie dostępu do oddziałów. W ten weekend zespoły dyżurowe w Rotterdamie pracowały w trybie podwyższonej czujności.

Zdarzenie otwiera dyskusję o bezpieczeństwie po dużych imprezach. Organizatorzy koncertów we współpracy z miastem regularnie przeglądają plany ewakuacji, korytarze dla służb i sposób rozpraszania tłumu. Policja analizuje monitoring, by ustalić okoliczności ataku i tożsamość sprawcy.

Dla polskich mieszkańców regionu to ważna, choć przykra, lekcja: po koncertach lepiej unikać przepychanek przy wyjściach, trzymać się w grupie i od razu zgłaszać incydenty ochronie. Na miejscu w Ahoy zawsze są patrole, a na terenach szpitalnych obowiązuje zakaz filmowania pacjentów i personelu.

Eksperci od bezpieczeństwa podkreślają, że szpitale wprowadzają tzw. „strefy ciszy” i szybsze wejścia dla rodzin, aby ograniczyć napięcia. Jednocześnie ustawowe ramy pozwalają policji szybko izolować osoby agresywne i stawiać zarzuty naruszenia nietykalności.

Śledczy proszą świadków o kontakt, a organizatorzy imprezy zapowiadają przegląd procedur po zakończeniu dochodzenia. Miasto zapewnia, że standardy zabezpieczenia wydarzeń masowych w Rotterdamie pozostają wysokie.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page