top of page

AP: kierowcy autobusów nie mogą być ciągle nagrywani

Autoriteit Persoonsgegevens stawia kres stałemu monitorowaniu kierowców w autobusach. Kamery w transporcie publicznym mają służyć bezpieczeństwu i interwencji w razie incydentów, a nie do ciągłego śledzenia pracowników.

Po rozmowach z Arrivą ustalono, że systemy zostaną technicznie zmienione tak, aby kierowcy nie byli permanentnie w kadrze. Zmienią się też wewnętrzne procedury i instrukcje dotyczące użycia nagrań.

Dla pasażerów – w tym tysięcy Polaków dojeżdżających codziennie do pracy – to sygnał, że bezpieczeństwo i prywatność mogą iść w parze. Nagranie zdarzenia w autobusie pozostanie możliwe, ale nie zamieni się w rutynową obserwację twarzy kierowcy przez całą zmianę.

To ważny test dla całego rynku: od autobusów, przez tramwaje, po kolej. Firmy transportowe dostają jasny sygnał, by nie używać kamer jako „zastępczego nadzoru” nad personelem.

AP zachęca też innych pracodawców do przeglądu systemów: monitoring ma chronić, a nie oceniać. W przeciwnym razie pojawią się kary i nakazy dostosowania.

W praktyce nic nie stoi na przeszkodzie, by w razie agresji lub zagrożenia włączyć rejestrację zdarzenia. Ważne, by okno nagrania było krótkie i celowe, a dane – dobrze zabezpieczone.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page