top of page

Amsterdam świętuje 25 lat małżeństw jednopłciowych

W ratuszu w Amsterdamie trzy pary powiedziały sobie „tak” dokładnie ćwierć wieku po historycznym otwarciu małżeństw jednopłciowych w Holandii. W uroczystości uczestniczył premier Rob Jetten, który jako nastolatek oglądał w telewizji pierwsze śluby i – jak mówił – „zapamiętał ten dzień na całe życie”. To był moment, który zmienił nie tylko prawo, ale i codzienność tysięcy ludzi.

Holandia była pierwsza na świecie. Za nią poszły dziesiątki krajów, ale to tutaj – w sali ślubów przy Amstel – padły słowa, które przeszły do historii. Uczestnicy dzisiejszej ceremonii mówili o wdzięczności i o tym, że równość nie kończy się na podpisie pod aktem.

Dla polskich rodzin mieszkających w Niderlandach to także przypomnienie, że tutejsze prawo umożliwia zawarcie małżeństwa i porządek w sprawach nazwiska, dziedziczenia czy rodzicielstwa. W praktyce oznacza to m.in. łatwiejsze procedury w urzędach i mniej stresu przy tak prozaicznych sprawach jak wspólne rozliczenia.

Amsterdam od lat traktuje symbolikę równości jako część swojej tożsamości. I to widać w detalach: od flag na mostach po szkolne programy o akceptacji. Dzisiejsze śluby spinają klamrą 25 lat zmian, które dla wielu osób były po prostu wejściem do zwykłego, spokojnego życia.

Jeśli ktoś planuje ślub w Holandii, warto pamiętać o terminach i wymaganych dokumentach (w tym odpisach z Polski). Gminy mają sprawne serwisy po angielsku i niderlandzku, a w większych miastach znajdziecie też polskojęzycznych tłumaczy przysięgłych, którzy ułatwią formalności.

Ćwierć wieku później przekaz pozostaje ten sam: prawo ma służyć ludziom. A celebracja w amsterdamskim ratuszu – bez zadęcia i z uśmiechem – świetnie pokazuje, że w tym temacie Holandia wciąż nadaje ton.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page