top of page

Amsterdam banuje fatbike’i w Vondelpark. Na razie ostrzeżenia

Od dziś szerokie opony mają w Vondelpark przerwę: Amsterdam wprowadza zakaz wjazdu fatbike’ów do najpopularniejszego parku w mieście. Przez pierwsze tygodnie miasto stawia na edukację i ostrzeżenia, ale potem wejdą w grę mandaty. Jak podaje De Stentor, celem jest ograniczenie wypadków i hałaśliwej jazdy wśród pieszych i biegaczy.

Dla wielu Polaków mieszkających i pracujących w stolicy to realna zmiana w codziennej trasie do pracy czy szkoły. Jeśli skracasz sobie przejazd przez park, zaplanuj objazd – najprościej wybrać sąsiednie ciągi rowerowe, nawet jeśli doda to 3–5 minut. Miasto zapowiada też więcej kontroli, zwłaszcza w godzinach popołudniowych i w weekendy.

Czy ban rozleje się na inne dzielnice i miasta? Taki scenariusz nie jest wykluczony. W wielu gminach trwa dyskusja o tym, jak dogonić dynamikę jednośladów: od ograniczeń prędkości po zakazy wjazdu w newralgiczne miejsca. Nie chodzi o polowanie na rowerzystów, tylko o to, by piesi i dzieci czuli się bezpiecznie.

W praktyce: sprawdź, czy Twój rower w ogóle podpada pod definicję „fatbike” (szerokość opony ma znaczenie), i nie dokręcaj nielegalnie mocy w elektrykach. W razie wątpliwości – miej przy sobie dowód zakupu lub specyfikację, bo kontrole bywają szczegółowe.

Jeśli Amsterdamowi się uda uspokoić ruch w parku bez zniechęcania rowerzystów, to będzie to sygnał dla reszty kraju. A przy okazji przypomnienie, że rowerowa wolność w Holandii idzie w parze z odpowiedzialnością za innych użytkowników ścieżki.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page