top of page

Amazon tnie 16 tys. etatów. Co to oznacza dla pracowników w Europie?

Amazon ogłosił kolejną falę zwolnień – tym razem 16 tysięcy stanowisk, głównie w zarządzaniu. To druga duża runda po jesiennych cięciach. Firma tłumaczy ruch walką z biurokracją i potrzebą zwinniejszego działania.

W USA pracownicy dostaną 90 dni na znalezienie nowej roli wewnątrz firmy. Co z Europą? Na razie brak szczegółów, ale doświadczenie z poprzednich lat uczy, że skutki zwykle rozlewają się na oddziały w całym regionie.

Polacy w Holandii pracujący w logistyce i IT patrzą na te wieści z niepokojem. Po covidowym boomie e‑commerce przyszedł okres chłodniejszy, a duzi gracze agresywnie tną koszty i porządkują struktury.

W dłuższej perspektywie Amazon inwestuje w AI i automatyzację magazynów, co może zmieniać profil rekrutacji: mniej nadzoru, więcej ról technicznych. To szansa dla osób, które chcą się przebranżowić i mają zacięcie do technologii.

Rynkowi analitycy podkreślają, że „fala oszczędności” w Big Techach bywa falująca. Firmy zwalniają, po czym kilka kwartałów później wracają do rekrutacji, tyle że w innym profilu kompetencji.

Jeśli pracujecie w łańcuchu dostaw e‑commerce, warto z wyprzedzeniem aktualizować CV, certyfikaty i szlifować język angielski. Popyt wraca szybko, ale najlepiej przygotowani łapią okazje pierwsi.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page