
Ali Shaath ma poprowadzić komitet dla Gazy. Misja prawie niemożliwa
Były palestyński urzędnik Ali Shaath został wskazany na lidera tymczasowego komitetu zarządzającego Strefą Gazy. Ma on przeprowadzić region od kruchego zawieszenia broni do demilitaryzacji, tymczasowego rządu technokratycznego i odbudowy.
Przed Shaathem stoi ogromne wyzwanie: brak zaufania stron, sporne warunki rozbrojenia i wciąż trwające incydenty militarne. Mimo zapowiedzi Hamasu o gotowości do przekazania części odpowiedzialności, kwestia broni i bezpieczeństwa pozostaje nierozstrzygnięta.
Dla diaspory w Niderlandach – w tym polskich mieszkańców Amsterdamu utrzymujących więzi rodzinne z regionem – kluczowa jest stabilizacja i dostęp do pomocy humanitarnej. Dopiero wtedy możliwy będzie realny program odbudowy i powrót do normalności.
O powodzeniu zadecyduje także skład całego komitetu i międzynarodowy nadzór nad procesem. Bez szerokiego poparcia państw regionu i partnerów Zachodu misja może utknąć w martwym punkcie.
Eksperci podkreślają, że nawet symboliczne postępy – jak usprawnienie dystrybucji pomocy – mogą przełożyć się na bezpieczeństwo i odbudowę zaufania. Na decyzje polityczne świat patrzy dziś z wyjątkową uwagą.
Udostępnij artykuł


