top of page

Aleppo znów płonie: walki armii i sił kurdyjskich

W Aleppo trwa drugi dzień starć między siłami rządowymi a oddziałami kurdyjskimi i sprzymierzonymi milicjami. Władze dały mieszkańcom północnych dzielnic czas na ewakuację, po czym ruszyła „ograniczona operacja” wojskowa. Z miasta napływają doniesienia o eksplozjach i ostrzałach, a tysiące osób szuka schronienia w bezpieczniejszych rejonach.

Sytuacja jest efektem kruchych porozumień po upadku reżimu Assada i braku zaufania między stronami. Siły SDF, które odegrały kluczową rolę w walce z tzw. Państwem Islamskim, formalnie miały opuścić Aleppo, ale proces integracji w ramach struktur państwowych utknął w martwym punkcie.

Władze w Damaszku obwiniają SDF o eskalację, z kolei przedstawiciele kurdyjscy wskazują na agresję wspieranych przez rząd milicji. W takich warunkach ucierpieć mogą cywile, dla których brak wody, prądu i żywności staje się codziennością.

Dla Europy, w tym Holandii, oznacza to ryzyko kolejnych napięć migracyjnych i konieczność wzmożonej pomocy humanitarnej. Polskie organizacje w Holandii już sygnalizują gotowość do zbiórek i wsparcia projektów pomocowych, jeśli sytuacja się pogorszy.

Dyplomaci z regionu i ONZ apelują o natychmiastowy dostęp dla organizacji pomocowych i powrót do rozmów. W przeciwnym razie Aleppo może ponownie stać się symbolem humanitarnej katastrofy na Bliskim Wschodzie.

Obserwatorzy zwracają uwagę, że każda doba starć pogłębia traumy i oddala perspektywę odbudowy miasta. W obecnej dynamice konfliktu szybkie zawieszenie broni wydaje się mało realne.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page