top of page

Ajax wygrywa z czarnym rynkiem karnetów. Co to zmienia?

Sąd stanął po stronie Ajaksu w sprawie przeciwko firmie, która masowo odsprzedawała karnety z zyskiem. Klub dowiódł, że pośrednik obchodził regulamin i zasady dystrybucji. Wyrok ma być sygnałem: handel sezonówkami jak towarem inwestycyjnym może skończyć się konfiskatą i zakazami stadionowymi.

W praktyce oznacza to większą kontrolę nad wejściówkami i szybsze blokady kont wykorzystywanych do hurtowego skupu. Kluby będą pewniej sięgać po narzędzia prawne, a platformy odsprzedażowe – dokładniej weryfikować oferty. Fani, także Polacy mieszkający w Holandii, odczują to w postaci mniejszej dostępności „okazyjnych” biletów, ale też mniejszej liczby oszustw.

Wygrana Ajaksu to sygnał dla reszty ligi: rekiny biletowe przestały być bezkarne. Jednocześnie nie należy mylić legalnej odsprzedaży jednostkowej z działalnością spekulacyjną. Jedno to oddać bilet po cenie nominalnej, drugie – prowadzić regularny obrót z marżą.

Warto pamiętać, że karnety bywają imienne, a wejście na stadion wiąże się z kontrolą danych. Kupno od nieznanego sprzedawcy na popularnym portalu może skończyć się odmową wejścia i stratą pieniędzy.

Jeżeli planujesz wyjście na mecz, korzystaj z oficjalnych kanałów klubu lub autoryzowanych platform odsprzedaży. W razie wątpliwości co do oferty – lepiej odpuścić. Taniej jest stracić okazję niż budżet na cały weekend.

Kluby zapowiadają, że kolejne sezony przyniosą więcej dynamicznych cen i systemów kolejkowych. To nie zniknie, ale powinno ograniczyć przemysłowy „skarpetkowy” handel na boku.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page