
2026 rokiem globalnych napięć. O co toczy się gra
Nowy rok nie przynosi uspokojenia – przeciwnie, wiele konfliktów może się zaostrzyć. Analitycy zwracają uwagę na walkę o terytoria i surowce oraz na to, że wojna informacyjna coraz częściej idzie w parze z ekonomicznym naciskiem.
Dla Holandii i całej UE to ryzyko kolejnych wahań cen energii i żywności. Polacy w Niderlandach pamiętają skoki rachunków i zakłócenia dostaw – ten scenariusz może powrócić, jeśli napięcia w kluczowych regionach znów wzrosną.
Ważne będzie tempo modernizacji europejskiej energetyki i bezpieczeństwo łańcuchów dostaw. Kraje Beneluksu przyspieszają inwestycje w sieci i OZE, ale na horyzoncie wciąż widać zagrożenia cybernetyczne i logistyczne.
Rok 2026 może też testować spójność sojuszy. Zmiana priorytetów globalnych graczy wpływa na NATO i UE, wymuszając większą autonomię w technologiach i przemyśle obronnym.
Dla zwykłych gospodarstw najważniejsza będzie stabilność cen i rynku pracy. Jeśli utrzyma się presja geopolityczna, firmy mogą wstrzymywać inwestycje, a banki – zacieśniać finansowanie.
Warto trzymać rękę na pulsie: to, co dzieje się daleko, potrafi w kilka tygodni przeliczyć się na holenderskie paragony i czynsze.
Udostępnij artykuł


