top of page

Zniknięte tablice Haskerhorne: noworoczna „stunt” ma nieoczekiwany finał

Noworoczna zabawa członków stowarzyszenia Geitefok z Haskerhorne – zamiana tablic miejscowości z Moerdijkiem – odbiła się czkawką. Trzy tablice z Haskerhorne, które trafiły do Moerdijk, zniknęły, a organizatorzy obawiają się kosztów odtworzenia znaków. Jedna z tablic już się odnalazła, ale los pozostałych nie jest jasny.

Jak tłumaczą inicjatorzy, ich celem było symboliczne wsparcie mieszkańców Moerdijku, którego część może ustąpić przemysłowi. To popularna w Holandii tradycja „eindejaarsstunt”, choć prawo drogowe i własność publiczna nie lubią podobnych niespodzianek.

Polacy mieszkający w regionie często natykają się na takie lokalne zwyczaje, które bywają sympatyczne, ale mogą wpaść w kolizję z przepisami. Organizatorzy deklarują, że chcieli tablice zwrócić, jednak pogoda i logistyka pokrzyżowały plany.

Jeśli znaki nie wrócą, stowarzyszenie będzie musiało zamówić nowe, co może kosztować nawet kilkaset euro za sztukę. Tymczasem lokalne społeczności apelują, by pamiątki oddać anonimowo – liczy się gest i intencja.

Historia pokazuje, że granica między żartem a kłopotem bywa cienka. Zwyczaj z pewnością przetrwa, ale jego organizatorzy będą uważniej liczyć koszty i ryzyka.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page