top of page

Zmarł Robert Duvall, ikona kina, miał 95 lat

Robert Duvall nie żyje. Amerykański aktor, niezapomniany Tom Hagen z Ojca chrzestnego i nieposkromiony oficer z Czasu apokalipsy, zmarł w wieku 95 lat – poinformowały amerykańskie media.

Duvall był jednym z tych aktorów, którzy nie „grali roli”, tylko ją posiadali. Za Tender Mercies dostał Oscara, ale to obrazy Coppoli i Coppoli Jr. unieśmiertelniły jego twarz i głos.

Jego kariera to pięć dekad kina, w których potrafił być surowy i czuły, cyniczny i lojalny. Wielu widzów w Holandii i w Polsce poznawało amerykańskie kino właśnie przez takie role – gęste, bezpretensjonalne, zagrane „na serio”.

W ostatnich latach rzadziej bywał na ekranie, ale jego postacie żyły własnym życiem w memach, cytatach i retrospektywach. To jeden z tych twórców, przy których wraca się do klasyki.

Nie zdziwmy się, jeśli holenderskie kina i platformy streamingowe zorganizują najbliższymi tygodniami przeglądy jego filmów. To idealny pretekst, by przypomnieć sobie, skąd wzięła się siła „starego Hollywood”.

Żegnamy go bez patosu: dobrą sceną, długim ujęciem i muzyką, która wybrzmiewa po napisach końcowych. Taki był Duvall – zostawiał echo.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page