top of page

„Zielony Nobel” dla badaczki z VU. Grzyby wchodzą do mainstreamu

Prof. Toby Kiers z Vrije Universiteit w Amsterdamie otrzymała prestiżową nagrodę nazywaną „zielonym Noblem” za przełomowe badania nad sieciami grzybów i ich znaczeniem dla ekosystemów. Brzmi jak nisza, a jednak to bardzo praktyczna wiedza – od zdrowia gleby po rolnictwo i biotechnologię.

Jej zespół udowadnia, że grzybnie to nie „tło” natury, lecz aktywni logistycy w świecie roślin: wymieniają składniki odżywcze, zwiększają odporność na suszę i choroby, a nawet decydują o tym, jak szybko odradza się gleba po intensywnym użytkowaniu.

W Holandii, gdzie uprawiamy w szklarni i na polu niemal wszystko, to może wywrócić stolik: mniej nawozów syntetycznych, więcej „sieci pod ziemią”. Dla firm ogrodniczych i gospodarstw, w których pracuje wiele polskich ekip, oznacza to nowy zestaw umiejętności – jak „karmić” glebę, a nie tylko roślinę.

Grzyby to też przyszłość materiałów: od biodegradowalnych opakowań po izolacje budowlane. Amsterdam już testuje rozwiązania „myco”, a jeśli koszty spadną, zobaczymy je w magazynach, sklepach i nowych osiedlach.

To ma szansę przynieść efekt kuli śnieżnej: zdrowsze gleby, stabilniejsze plony, mniejsze zużycie chemii, a w konsekwencji – niższe koszty i mniej wrażliwy łańcuch dostaw żywności. A to czysty zysk dla codziennych zakupów w polskich i holenderskich sklepach.

Największe wyzwanie? Przełożyć „divy” z laboratorium na realia pól i szklarni. Ale skoro Amsterdam dostrzega w grzybach partnera rozwoju, to znak, że nauka przesiada się z publikacji do praktyki.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page