
Zderzenie skutera z autem w Rotterdam-West. Co to znaczy dla dostawców
Na Nieuwe Binnenweg w Rotterdam-West skuter zderzył się z samochodem wyjeżdżającym z miejsca parkingowego. Kierowca auta nie zauważył nadjeżdżającego jednośladu, a prowadzący skuter odniósł obrażenia.
W gęstej zabudowie Rotterdamu to scenariusz znany służbom ratunkowym: niewielkie pole widzenia, ciasne parkowanie i ruchliwe drogi rowerowe. Polscy kurierzy i dostawcy jeżdżący skuterami lub rowerami szczególnie teraz, zimą, powinni uwzględnić dłuższą drogę hamowania i krótszy dzień.
Policja przypomina, by kierowcy wyjeżdżając z miejsc parkingowych stosowali zasadę „ramię do tyłu” – faktycznie odwracając się i upewniając, że pas ruchu jest wolny. Z kolei użytkownicy skuterów zyskują na kamizelkach odblaskowych i światłach o wyższej mocy, które poprawiają widoczność.
W praktyce ryzyko rośnie przy temperaturach okołozerowych i przejściowych oblodzeniach. Zimą więcej jest też nieprzewidzianych manewrów kierowców, którzy starają się ominąć zaśnieżone krawężniki, co utrudnia ocenę toru jazdy.
Polacy pracujący w dostawach jedzenia często pokonują kilkadziesiąt kilometrów dziennie po śliskich nawierzchniach. Pracodawcy – również platformy – mają obowiązek dbać o BHP, m.in. proponować opony zimowe do jednośladów, dodatkowe oświetlenie czy ciepłe rękawice chroniące chwyt i czas reakcji.
Jeśli dojdzie do kolizji, warto zebrać dane świadków, zrobić zdjęcia miejsca i uszkodzeń oraz skontaktować się z ubezpieczycielem i pracodawcą. Posiadacze polskich praw jazdy mogą prowadzić w Holandii zgodnie z przepisami, ale powinni mieć przy sobie dokument tożsamości i ubezpieczenie.
Udostępnij artykuł


