top of page

Zatrzymanie akcji serca na stoku. Trzech Holendrów uratowało życie 53‑latkowi

53‑letni mieszkaniec Amsterdamu doznał zatrzymania krążenia na stoku podczas wyjazdu z synem. Zareagowało trzech narciarzy z Holandii, którzy rozpoczęli resuscytację i użyli AED, zanim dotarły służby. Mężczyzna przeżył i dziś dziękuje nieznajomym za trzeźwą głowę i odwagę.

Takie historie zawsze robią wrażenie – tym większe, że to właśnie szybkie działanie świadków decyduje o wyniku. W Europie coraz częściej defibrylatory są dostępne w ośrodkach narciarskich, ale nadal kluczem jest człowiek obok, który wie, co robić.

Polacy w Holandii często jeżdżą w góry do Austrii, Włoch czy Francji. To dobry moment, by odświeżyć wiedzę z pierwszej pomocy: krótkie kursy są dostępne po pracy, a aplikacje 112 i lokalne mapy AED mogą uratować życie – dosłownie.

Ratownicy przypominają: nie bój się zacząć uciśnięć. Gorsze jest nie zrobić nic. To prosta sekwencja – wezwij pomoc, uciski klatki piersiowej, AED gdy dotrze. Pierwsze minuty to wszystko.

W tej historii zadziałało wszystko: odwaga, AED i szybkie dotarcie służb. Efekt? Ojciec wrócił do domu. A my mamy przypomnienie, że umiejętności z kursu mogą być kiedyś „najważniejszym przedmiotem” w bagażu.

Gdy ruszysz na kolejny wypad, sprawdź ubezpieczenie i numery alarmowe regionu, dodaj lokalny patrol górski do kontaktów. To drobiazgi, które w kryzysie oszczędzą cenne sekundy.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page