top of page

Zatarg Arabii Saudyjskiej i Emiratów o Jemen zaostrza się

Relacje między Arabią Saudyjską a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi gwałtownie się pogorszyły po nalocie na port Mukalla, gdzie – według Rijadu – rozładowywano broń dla separatystycznej Rady Przejściowej Południa. Emiraty zapowiedziały wycofanie wojsk, a jemeńska władza wspierana przez Saudów ogłosiła stan wyjątkowy i zażądała odejścia sił VAE w 24 godziny.

Konflikt w Jemenie trwa od ponad dekady i ma liczne fronty. Rząd wspiera Arabia Saudyjska, Huti – Iran, a w południowej części kraju wpływy buduje wspierana przez Emiraty Rada Przejściowa. Ostatnie ruchy separatystów ku granicy saudyjskiej były dla Rijadu „czerwoną linią”.

Choć region znajduje się z dala od Holandii, konsekwencje mogą odbić się na cenach ropy i kosztach transportu morskiego. Każde ryzyko eskalacji przy kluczowych szlakach dostaw zwiększa niepewność na rynkach, a to szybko przekłada się na ceny paliw na stacjach.

Dla polskich rodzin w Holandii – dojeżdżających do pracy czy dowożących dzieci do szkoły – wzrost kosztów paliwa jest odczuwalny niemal natychmiast. W ostatnich latach to właśnie napięcia na Bliskim Wschodzie wielokrotnie wpływały na holenderskie rachunki za energię i logistyki.

Dyplomaci z regionu nie wykluczają deeskalacji, zwłaszcza że oba państwa są dużymi eksporterami ropy i mają interes w stabilizacji. To jednak wymaga uzgodnień co do wsparcia dla poszczególnych jemeńskich frakcji i roli Emiratów w południowych prowincjach.

W tle pozostaje katastrofa humanitarna: miliony Jemeńczyków potrzebują żywności, wody i leków. Pomoc jest utrudniona, a każda zmiana układu sił powoduje opóźnienia i braki w dostawach.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page