
Zagubiona pamiątka: nagrobek oddany do sklepu z używaną odzieżą
W Aalsmeer do sklepu z rzeczami z drugiej ręki trafiła… płyta nagrobna z nazwiskiem kobiety zmarłej w 1989 roku. Właściciel sklepu podkreśla, że to dla nich nietypowa i delikatna sytuacja, dlatego szukają rodziny zmarłej, by oddać pamiątkę we właściwe ręce.
Jak opisuje NOS, po publikacji zdjęcia w mediach społecznościowych zaczęły spływać podpowiedzi dotyczące tożsamości osoby i możliwych krewnych. Sklep prosi o kontakt każdego, kto może pomóc w ustaleniu losów płyty.
Polacy mieszkający w okolicy i korzystający z lokalnych kringloopów też mogą kojarzyć nazwisko lub rodzinę. W takich sytuacjach liczy się ostrożność i szacunek – to element prywatnej historii, który powinien wrócić do bliskich.
Sklep zapewnia, że przechowuje nagrobek z należytą troską i nie wystawia go do sprzedaży. Chodzi wyłącznie o odnalezienie właściwych osób i wyjaśnienie, jak przedmiot trafił do obiegu.
Tego typu znaleziska przypominają, jak ważna jest dokumentacja pamiątek rodzinnych i archiwów. Drobny wpis w lokalnym archiwum czy u proboszcza może pomóc zamknąć sprawę z godnością.
Udostępnij artykuł


