
Wybuchowe znalezisko przy gazociągu w Serbii. Nerwy w regionie
W Serbii, niedaleko granicy z Węgrami, znaleziono dwie torby z materiałami wybuchowymi przy kluczowym gazociągu. Prezydent Vucić mówi o „potężnym ładunku”, a premier Orbán zwołał nadzwyczajne posiedzenie rady ds. bezpieczeństwa energetycznego.
Jak informuje NOS, Budapeszt traktuje sprawę śmiertelnie poważnie. Ukraina odcina się od jakiegokolwiek udziału i sugeruje prowokację Rosji. Wszystko to dzieje się na tle węgierskich wyborów i sporów w UE o finansowanie wsparcia dla Kijowa.
Dlaczego to interesuje mieszkańców Holandii? Bo każda groźba dla ciągłości dostaw w regionie podbija nerwowość rynków. Ceny gazu w hurtowej sprzedaży reagują szybko, a potem – z opóźnieniem – widać to na rachunkach i w kosztach produkcji firm, także tych zatrudniających Polaków.
Europa od dwóch lat przyspiesza dywersyfikację – LNG z różnych kierunków, większe magazyny, wspólne zakupy. Mimo tego incydenty przy infrastrukturze wciąż wywołują skoki cenowe i testują odporność łańcucha dostaw energii.
Dobra wiadomość jest taka, że tym razem nie doszło do przerwania przesyłu. Zła – że infrastruktura energetyczna pozostaje wrażliwa, a polityka i wybory w kraju sąsiada mogą znów trafić w nasze portfele.
Deel artikel


