
Wybuch przy lokalu na Ferdinand Bolstraat w Amsterdamie
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do eksplozji przy lokalu gastronomicznym na Ferdinand Bolstraat w Amsterdamie. Na szczęście nikt nie został ranny, ale wejście do budynku zostało poważnie uszkodzone, a okoliczni mieszkańcy przeżyli chwile grozy.
Policja zabezpieczyła teren i prowadzi śledztwo, czy zdarzenie ma związek z wcześniejszą falą incydentów podpaleniowych i wybuchów w regionie. Śledczy analizują nagrania monitoringu i proszą świadków o kontakt. Takie zdarzenia obciążają dodatkowo służby, które i tak mają ręce pełne pracy przez zimową pogodę.
W praktyce oznacza to utrudnienia dla przedsiębiorców i mieszkańców dzielnicy De Pijp, w tym dla wielu polskich pracowników gastronomii i dostawców. Wejście do lokalu jest wyłączone z użytku, a część najbliższych mieszkań mogła odczuć skutki wybuchu, jak wybite szyby czy okopcenia.
Eksperci bezpieczeństwa zwracają uwagę, że lokale przy ruchliwych ulicach, z łatwym dostępem od frontu, są bardziej narażone na akty wandalizmu. Zalecają lepsze oświetlenie wejść, dodatkowe zabezpieczenia drzwi i przeszkleń oraz szybkie przeglądy instalacji po każdym incydencie.
Właściciele punktów usługowych przypominają, że warto regularnie aktualizować polisy ubezpieczeniowe i robić dokumentację zdjęciową stanu lokalu. Dla polskich przedsiębiorców w Amsterdamie to też moment, by sprawdzić procedury BHP i komunikację z zespołem na wypadek nagłych zdarzeń.
Miasto podkreśla, że priorytetem jest bezpieczeństwo i szybkie przywrócenie normalnego funkcjonowania ulicy. Jeśli mieszkasz lub pracujesz w okolicy i masz nagrania z kamery samochodowej lub domofonu, policja prosi o ich udostępnienie.
Udostępnij artykuł


