top of page

„Vuurwerkmitrailleurs” w obiegu. Skąd się biorą i jak z nimi walczyć

Holenderska policja ostrzega przed nielegalnymi „vuurwerkmitrailleurs” – potężnymi rzymskimi świecami, które podczas zamieszek są używane jak broń przeciw funkcjonariuszom. Urządzenia trafiają do kraju przez granice, bo są legalne w części państw ościennych.

Jak opisuje NOS, tego typu fajerwerki są w Niderlandach zakazane od lat, ale w Belgii czy Niemczech – a nawet w Polsce – można kupić ich odpowiedniki. To sprzyja przerzutowi i utrudnia służbom trwałe wyeliminowanie zagrożenia.

Polacy mieszkający w Holandii powinni pamiętać, że wwożenie lub odpalanie takich wyrobów grozi poważnymi konsekwencjami prawnymi. Policja zapowiada kontrole w okresach wzmożonych imprez, meczów i przełomu roku.

Eksperci podkreślają, że problem nie jest unikalny dla Niderlandów – podobne incydenty widać w Paryżu czy Berlinie. Rozwiązania wymagają skoordynowanych działań granicznych oraz wymiany informacji o dostawcach i kanałach sprzedaży.

W praktyce lokalne władze stawiają na monitoring miejsc podwyższonego ryzyka i ścisłą współpracę z prokuraturą. Równocześnie rosną kary dla osób używających nielegalnych fajerwerków do ataków na służby.

Dla mieszkańców – także polskiej społeczności – to sygnał, by zgłaszać podejrzane pakunki i sprzedaż „z bagażnika”. Szybka reakcja może zapobiec poważnym obrażeniom i zniszczeniom mienia podczas miejskich wydarzeń.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page