top of page

Utrecht: policja zajęła „auto z kulami”, to był objazdowy projekt

Uliczne zgłoszenie o samochodzie z „kulkami po kulach” zakończyło się policyjnym zabezpieczeniem pojazdu w utrechckim Kanaleneiland. Szybko wyszło na jaw, że to nie dowód przestępstwa, lecz mobilny projekt artystyczny upamiętniający ofiary wojny w Gazie. Policja zwróci auto po formalnościach.

Organizatorzy tłumaczą, że to replika auta, w którym zginęła 6-letnia Hind Rajab. Instalacji towarzyszą plakaty wyjaśniające kontekst, ale w nocy zniknęły wraz z samochodem – okazało się, że pojazd został odholowany jako potencjalny dowód. Służby wskazują na brak tablic i zgłoszenia.

Dla Polaków w Holandii to lekcja na styku sztuki i bezpieczeństwa. Jeśli eksponat budzi skojarzenia z przestępstwem, służby muszą interweniować. Warto zawczasu zgłosić instalację do gminy i oznaczyć ją jednoznacznie, by uniknąć nieporozumień i kosztów.

Miasta w Niderlandach coraz częściej udostępniają przestrzeń publiczną dla „trudnych tematów”, ale oczekują przejrzystości. Organizatorzy takich projektów powinni liczyć się z kontrolami i wymogami administracyjnymi, zwłaszcza jeśli instalacja ma przemieszczać się między miastami.

Sprawa rozbudziła dyskusję o granicach sztuki zaangażowanej i sposobie reagowania służb. W praktyce obie strony zapowiadają, że następnym razem lepiej skoordynują działania, aby oszczędzić nerwów i uniknąć niepotrzebnych kosztów transportu.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page