top of page

UE pożyczy 90 mld euro dla Ukrainy bez ruszania rosyjskich aktywów

Przywódcy państw UE uzgodnili wspólne pożyczenie 90 mld euro, które trafi do Ukrainy na finansowanie budżetu w najbliższych dwóch latach. Rozwiązanie omija na razie bezużyteczność prawną i ryzyka związane z bezpośrednim sięgnięciem po zamrożone rosyjskie środki. W tle pozostaje cel 135 mld euro, więc resztę mają uzupełnić partnerzy spoza UE.

Dla Holandii to finansowy kompromis – bez natychmiastowego wykorzystywania rosyjskich aktywów, za to z mechanizmem wspólnej odpowiedzialności za dług. Premier podkreśla, że liczy się tempo dostarczenia środków, a źródło finansowania ma drugorzędne znaczenie. Jednocześnie zachowano opcję powrotu do tematu rosyjskich pieniędzy w przyszłości.

Co to oznacza dla mieszkańców i polskiej społeczności w Niderlandach? Przede wszystkim stabilniejsze wsparcie dla Ukrainy, co może ograniczyć wstrząsy gospodarcze w regionie i utrzymać przewidywalność dla firm. Pracodawcy w handlu, logistyce i rolnictwie zyskują jasność, że Unia nie odwraca się od Kijowa.

Polskie rodziny w Holandii, często zaangażowane w pomoc i wsparcie dla bliskich za wschodnią granicą, obserwują także dyskusję o kosztach i ryzykach. Ekonomiści wskazują, że wspólne zaciąganie długu bywa w UE politycznie drażliwe, ale skala wyzwania wymusza pragmatyzm. Kluczowe będzie także tempo wdrażania reform po stronie Ukrainy.

W perspektywie roku ważna będzie koordynacja wypłat i ewentualny udział innych państw, jak Wielka Brytania czy Kanada. Wspólna linia polityczna zmniejsza ryzyko nagłych zwrotów akcji. Dla przedsiębiorstw w Holandii istotne jest, że sygnał spójności i przewidywalności płynie z Brukseli jasno.

Na razie Unia stawia na sprawdzony instrument pożyczkowy zamiast precedensu prawnego. Decyzja wpisuje się w trend ważenia ryzyk politycznych i finansowych przy jednoczesnej solidarności z Ukrainą.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page