
Taksówkarz skazany po potrąceniu 12-latki w Amsterdamie
Amsterdamski sąd orzekł karę prac społecznych i roczny zakaz prowadzenia dla taksówkarza, który potrącił 12-letnią dziewczynkę w Amsterdam-Oost. Według sądu kierowca nie zachował wymaganej ostrożności w ruchu miejskim, gdzie piesi i rowerzyści mają pierwszeństwo częściej, niż wielu kierowcom się wydaje.
Wyrok zwraca uwagę na odpowiedzialność zawodowych kierowców, którzy codziennie operują w gęstym ruchu i często pod presją czasu. Dla rodzin mieszkających w Holandii, w tym polskich, to przypomnienie, że przejścia dla pieszych i strefy szkolne wymagają szczególnej uwagi.
W praktyce oznacza to, że sądy twardo egzekwują zasadę ograniczonego zaufania i obowiązek dostosowania prędkości do nieprzewidywalnych sytuacji w mieście. Nawet chwilowe rozproszenie może skończyć się nie tylko punktami karnymi, ale i zakazem prowadzenia.
Amsterdam intensywnie przebudowuje ulice, by zmniejszać prędkości i uspokajać ruch. Kierowcy – także Ci dorabiający jako taksówkarze – muszą liczyć się z większą liczbą stref 30 km/h i ostrzejszym nadzorem.
Dla rodziców praktyczna rada jest prosta: warto uczyć dzieci zasad holenderskiego ruchu i korzystać z dobrze oznaczonych przejść oraz ścieżek rowerowych. To nie gwarantuje bezpieczeństwa w 100 procentach, ale realnie zmniejsza ryzyko.
Udostępnij artykuł


