
Tajemnicza „brom” znowu badana. TNO wraca do Lansingerland
Instytut TNO zapowiedział, że w styczniu wznowi badania tajemniczej niskiej „bromczącej” częstotliwości, na którą skarżą się mieszkańcy gminy Lansingerland. Dźwięk, słyszany zwłaszcza w rejonie Oosteindsche Ackers w Bergschenhoek, od miesięcy zaburza sen wielu rodzin.
Poprzednie analizy nie wskazały jednoznacznego źródła. Eksperci przyznają, że takie tony bywają generowane przez instalacje przemysłowe, pompy ciepła, wentylację dużych hal lub infrastrukturę kolejową. Teraz pomiary będą dłuższe i bardziej precyzyjne.
Samorząd uruchomił punkt kontaktowy dla zgłoszeń z dokładną godziną i miejscem, co ma pomóc w mapowaniu zjawiska. Im więcej danych, tym większa szansa na namierzenie przyczyny.
Wśród skarżących się są również Polacy mieszkający w Lansingerland i okolicach. Jeśli macie aplikacje do pomiaru hałasu, notujcie wyniki i okoliczności (pora, wiatr, praca urządzeń w domu). To cenne wskazówki dla badaczy.
Jeśli źródłem okaże się instalacja prywatna lub firmowa, możliwe będą nakazy modyfikacji. W skrajnych przypadkach urząd może ograniczyć działanie uciążliwych urządzeń nocą.
Choć „brom” wydaje się błahy, długotrwały hałas o niskiej częstotliwości pogarsza jakość snu i koncentracji. To przekłada się na zdrowie i bezpieczeństwo w pracy.
Udostępnij artykuł


