
Sydney zamyka plaże po serii ataków rekinów
Władze Sydney zamknęły dziesiątki plaż po serii czterech ataków rekinów w dwa dni. Dwie osoby wciąż walczą o życie w szpitalu, pozostali odnieśli lżejsze obrażenia. Służby patrolują wybrzeże, a rybacy i ratownicy wspólnie monitorują ruch zwierząt.
Jak podaje NU.nl, miejscowe władze wolą przesadzić z ostrożnością niż ryzykować kolejne incydenty. Wybrzeże wokół wielkiej aglomeracji to popularny punkt wypoczynkowy w środku australijskiego lata.
Polscy mieszkańcy Holandii, którzy planują zimowe podróże do Australii, powinni śledzić komunikaty lokalnych służb i stosować się do zakazów kąpieli. Linie lotnicze i biura podróży informują na bieżąco o ograniczeniach.
Naukowcy przypominają, że rzadkie, ale medialne ataki wynikają zwykle z naturalnych migracji i zmiany temperatury wody. Przy większym ruchu turystycznym i sportach wodnych ryzyko kontaktu z drapieżnikiem rośnie.
Władze zapewniają, że zakazy są tymczasowe i wygasną, gdy lokalne analizy uznają kąpieliska za bezpieczne. Priorytetem jest spójny system ostrzegania i szybkie działania ratownicze.
Udostępnij artykuł


