top of page

Suikertaks: od 2030 słodycze i napoje mogą zaboleć w portfelu

Koalicja w Holandii planuje wprowadzić od 2030 roku podatek cukrowy, który ma obejmować żywność i napoje z co najmniej 6-procentową zawartością cukru. Średnio ma to kosztować mieszkańców około 50 euro rocznie, ale oczywiście „średnia” nie mówi wszystkiego.

Dla Polaków w Holandii to temat codzienny, bo wiele rodzin kupuje tańsze produkty pakowane: płatki, jogurty, soki, gotowe desery. Jeśli podatek będzie liczony progresywnie wraz z poziomem cukru, część koszyka zakupowego może wyraźnie podrożeć.

Pomysł ma jeden główny cel: zniechęcić do produktów o wysokiej zawartości cukru i skłonić producentów do zmiany receptur. W krajach, które już wprowadziły takie podatki, ludzie faktycznie kupowali mniej słodzonych napojów, a firmy „odcukrzały” skład.

Kontrowersje budzi to, że podatek ma dotyczyć głównie produktów paczkowanych, bo łatwo sprawdzić etykietę. To może prowadzić do dziwnych różnic: coś sprzedawane luzem w piekarni może uniknąć podatku, a mrożone owoce w opakowaniu – teoretycznie już nie.

Największą niewiadomą są szczegóły: ile zdrożeje konkretny baton, a ile litr napoju, i czy będą wyjątki dla produktów, które mają naturalny cukier, ale są uznawane za zdrowe. Tu rozstrzygnie praktyka i przepisy wykonawcze.

Jeśli plan wejdzie w życie, warto wcześniej przyzwyczaić się do czytania etykiet i porównywania zawartości cukru między markami. Czasem różnice są zaskakująco duże, a ta sama kategoria produktu potrafi mieć kilka „cukrowych poziomów”.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page