top of page

Sucha wiosna znów w Holandii. Szykujcie konewki i plan B

To już drugie z rzędu wyjątkowo suche przedwiośnie w Niderlandach. KNMI szacuje, że deficyt opadów sięga około 50 mm, a miesiąc należy do 5 procent najsuchszych lat w historii pomiarów o tej porze. W wielu regionach rozważa się wcześniejsze niż zwykle zakazy podlewania.

Hydrolodzy zwracają uwagę, że bez kilku tygodni solidnych opadów nie nadrobimy braków w gruntach, szczególnie na piaskach południa i wschodu kraju. Zimą też nie padało tyle, by głębsze warstwy się nasyciły – a to one karmią ujęcia wody i cieki w upały.

Dla Polaków w rolnictwie i ogrodnictwie oznacza to większą presję na nawadnianie i koszty energii. Warto wcześniej planować zmianę godzin podlewania na nocne, kropelkowe systemy i ściółkowanie, które ogranicza parowanie.

W miastach gminy mogą szybciej wyłączać zraszacze i prosić mieszkańców o oszczędzanie – od krótszych pryszniców po rezygnację z mycia auta. Firmy budowlane liczą się z pyłem i twardszą glebą, co spowalnia część robót i zwiększa zapylenie placów.

Suchość to też większe ryzyko pożarów traw i lasów. Służby już dziś apelują o ostrożność, szczególnie przy grillach i papierosach nad wydmami i w parkach krajobrazowych.

Prognozy na najbliższe dwa tygodnie nie zwiastują przełomu. Nie panikujmy – ale przygotujmy się, że lato przyjdzie na „wysuszonym starcie”, a oszczędzanie wody stanie się nawykiem, nie wyjątkiem.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page