top of page

Studenckie polowanie na pokój: Amsterdam uczy pokory

Rok akademicki w Amsterdamie to co roku identyczna lekcja: znalezienie pokoju jest trudne, a nadzieja często zderza się z realiami rynku. Historie studentów, którzy mieszkają u krewnych lub co kilka miesięcy zmieniają adres, pokazują, jak bardzo brakuje przystępnych cenowo miejsc.

Polacy studiujący w stolicy Holandii zderzają się z barierami językowymi i selekcją „Dutch only” w ogłoszeniach. Popularne pokoje znikają w kilka godzin, a „prezentacje” potrafią odbywać się z kilkunastoma chętnymi naraz.

Uczelnie radzą, by zaczynać poszukiwania z dużym wyprzedzeniem i rozważać mniejsze dzielnice poza centrum. Warto też przygotować kompletny profil najemcy i referencje – rośnie liczba ofert, gdzie właściciele weryfikują stabilność i kulturę płatniczą.

Studenci doradzają sobie nawzajem rozsądek: nie podpisywać niczego bez obejrzenia lokalu, unikać „depozytu” bez umowy i sprawdzać, czy w cenie uwzględnione są media. Gdy budżet jest napięty, rozwiązaniem bywa współdzielenie pokoju lub dojazdy z sąsiednich miejscowości.

W perspektywie najbliższych lat sytuację częściowo mogą poprawić projekty mikromieszkań i akademików. Ale na razie – jak mówią sami zainteresowani – trzeba cierpliwości i planu B, a nieraz także pomocy rodziny czy znajomych.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page