top of page

SOR szykuje się na noc sylwestrową. Jak nie trafić na ostry dyżur

Szpitalne oddziały ratunkowe w całym kraju spodziewają się wyjątkowo pracowitej nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Według lekarzy to może być ostatni rok prywatnego odpalania fajerwerków na taką skalę, a sprzedaż i tak była wysoka. To oznacza dla personelu więcej urazów dłoni, oczu i oparzeń.

Polakom mieszkającym w Holandii lekarze przypominają podstawy: okulary ochronne, trzymanie dystansu, nieodpalanie „niewypałów” i stabilne ustawienie ładunków. Dzieci trzymajcie z dala od baterii i petard, nawet tych z pozoru „niewinnych”. Zimne ognie potrafią mieć temperaturę kilku setek stopni.

W razie urazu oka nie wyjmujcie ciał obcych ani nie uciskajcie powieki. Zabezpieczcie oko jałowym opatrunkiem i jedźcie na SOR lub do szpitala z oddziałem okulistycznym. Dla drobnych oparzeń pierwsza pomoc to chłodzenie letnią wodą przez 10–20 minut i jałowy opatrunek.

Jeśli to możliwe, przed nocą sylwestrową zainstalujcie aplikacje lokalnych służb i zapiszcie numery do huisartsenpost (wieczornej i nocnej pomocy lekarskiej). W niepilnych przypadkach to często lepsza droga niż przeciążony SOR. Pamiętajcie, by nie prowadzić po alkoholu – zagrożeniem jesteście nie tylko dla siebie.

Personel oddziałów przygotowuje dodatkowe dyżury i zapasy specjalistycznych soczewek oraz opatrunków. W szpitalach trwają wewnętrzne odprawy i testy procedur, by triaż był szybki, a najcięższe przypadki natychmiast zabezpieczone.

Wielu lekarzy apeluje jednocześnie, by pomyśleć o domowych zwierzętach i osobach wrażliwych na hałas. Mniej niepotrzebnych fajerwerków to mniej pacjentów na SOR i spokojniejsza noc dla sąsiadów.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page