top of page

Ślisko w nocy i o poranku. Jak bezpiecznie dojechać do pracy?

KNMI ostrzega przed oblodzeniem w północnych i wschodnich regionach – a bywa, że i w Randstad zaskoczy nas szklanka. Dla wielu osób pracujących na zmiany, zwłaszcza na rowerze, to kluczowe pytanie: jak bezpiecznie dotrzeć do pracy, gdy asfalt jest jak lód?

Po pierwsze, tempo. Zwolnij na zakrętach i rondach, unikaj gwałtownego hamowania. Po drugie, trasa. Wybieraj ulice odśnieżone i posypane przez gminę, nawet jeśli oznacza to dodatkowe kilkaset metrów. To realnie skraca czas dojazdu, bo nie leżysz na chodniku.

Opony z kolcami? W holenderskich warunkach to przesada, ale szersze opony i nieco mniejsze ciśnienie pomagają. Dla pracujących w logistyce czy budowlance to inwestycja w zdrowie – a dzień wolny przez skręconą kostkę nie jest tańszy niż nowa opona.

Piesi i kierowcy też mają swoje zasady. Dla pieszych: szeroki krok, buty z bieżnikiem, zero sprintu do tramwaju. Dla kierowców: nie ufaj tempomatowi i zostaw dłuższy dystans. Najwięcej stłuczek jest przy dojazdach do pracy między 6:00 a 9:00.

Polacy jeżdżący do pracy poza miasto powinni sprawdzić komunikaty Rijkswaterstaat i lokalne aplikacje drogowe. Warto pamiętać o „planie B”: autobus, tramwaj, carpool. Lepiej wyjechać kwadrans wcześniej niż tłumaczyć się w pracy z nieplanowanego opóźnienia.

Dobre wieści: gminne służby zimowe działają coraz sprawniej, a mapy online często pokazują, które ulice już posypano. Sprawdź to rano przy kawie – to nawyk, który zwraca się przy pierwszym oblodzonym przejeździe.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page