
Rotterdamski „uliczny fryzjer” tnie za darmo i rozdaje ciepło
Na Kruisplein w Rotterdamie stanął bus, w którym Auke – znany jako uliczny fryzjer – strzyże za darmo osoby w trudnej sytuacji. Do tego częstuje kawą, kanapkami i pomaga wybrać ciepłe kurtki.
W mieście, gdzie koszty życia rosną, takie oddolne inicjatywy robią realną różnicę. Pierwsi klienci przyznają, że nie tylko fryzura, ale i rozmowa podnosi na duchu.
Dla Polaków, którzy znaleźli się na zakręcie, to szansa, by zadbać o wygląd przed rozmową o pracę czy wizytą urzędową. Auke podkreśla, że każdy jest mile widziany, bez zbędnych pytań.
Wolontariusze pomagają w organizacji kolejek i porządkowaniu darów. Dzięki temu cały dzień udaje się pracować sprawnie i obsłużyć kilkadziesiąt osób.
Miasto rozważa wsparcie logistyczne, aby takie mobilne punkty mogły działać dłużej i częściej. Inicjatywa pokazuje, że proste gesty potrafią przywracać ludziom poczucie sprawczości i godności.
Udostępnij artykuł


