top of page

Rotterdam: lokatorzy z Het Lage Land wciąż czekają na pomoc

W Het Lage Land we wschodnim Rotterdamie rośnie frustracja mieszkańców zmuszonych do opuszczenia mieszkań z powodu wad konstrukcyjnych podłóg. Część lokatorów, w tym świeżo upieczone rodziny z małymi dziećmi, skarży się, że obiecane wsparcie ze strony korporacji mieszkaniowej jest niewystarczające lub spóźnione.

Miasto deklaruje, że szuka rozwiązań pomostowych, ale tymczasowe lokale są ograniczone. Dla wielu rodzin oznacza to noclegi u znajomych, podwynajem pokoi lub długie dojazdy do szkoły i pracy.

W zeszłym tygodniu z mieszkańcami spotkał się król Willem-Alexander, co podkreśliło wagę problemu tuż przed świętami. Jak mówią lokatorzy, życzliwe gesty są ważne, lecz potrzebna jest twarda logistyka: transport, magazynowanie rzeczy i szybsze decyzje o relokacji.

Polacy mieszkający w Rotterdamie zwracają uwagę, że nagła przeprowadzka uderza w pracujących zmianowo i rodziny bez sieci wsparcia. Brak stabilnego adresu utrudnia sprawy formalne, m.in. w urzędach czy przy zapisie dzieci do opieki i szkół.

Eksperci od mieszkalnictwa przypominają, że przypadek Het Lage Land odsłania szerszy problem: starzejące się zasoby, presję czynszową i niewystarczający zapas mieszkań zamiennych. W praktyce oznacza to, że podobne ewakuacje, jeśli wystąpią, znów mogą trwać tygodniami.

Korporacje mieszkaniowe zapowiadają przegląd konstrukcji i priorytet dla rodzin najbardziej wrażliwych. Lokatorzy proszą o jasny harmonogram, a nie kolejne ogólne deklaracje.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page