
Porsche tnie etaty i zamyka spółki-córki. Sygnał z gospodarki
Porsche ogłosiło wygaszenie trzech spółek zależnych i redukcję około 500 miejsc pracy. Firma mówi o słabszej sprzedaży i wietrze w oczy ze strony koniunktury, co wpisuje się w szerszy obraz wyzwań europejskiej motobranży.
Producenci żonglują dziś inwestycjami w elektryfikację, normami emisji i marżą, która coraz trudniej się spina. Jeśli nawet luksusowe marki zaciskają pasa, to znaczy, że presja na koszty i popyt jest realna.
Dla dostawców w całej Europie to sygnał, że łańcuchy dostaw muszą być jeszcze bardziej elastyczne. Mniejsze serie, ostrożniejsze zamówienia i większa waga oprogramowania w autach zmieniają profil kompetencji, jakich potrzebuje przemysł.
Na horyzoncie czai się też konkurencja z Azji, która potrafi szybko skalować produkcję i przyjeżdża do Europy z ceną trudną do skontrowania. Europejscy giganci bronią się jakością i marką, ale w trudnych kwartałach to nie zawsze wystarcza.
W praktyce możemy zobaczyć ostrożniejsze premiery, bardziej selektywne inwestycje i walkę o marżę w segmencie akcesoriów i usług posprzedażowych. To tam nadal da się urwać ułamek procenta rentowności, kiedy świat nowych modeli zwalnia.
Branża liczy, że druga połowa roku przyniesie odbicie, ale nie wszyscy doczekają lepszych czasów. Dla części firm będzie to test: czy mają dość poduszki finansowej i odwagi, by przejść przyspieszony kurs restrukturyzacji.
Deel artikel


