
Patagonia w ogniu: tysiące ewakuowanych i 12 tys. ha spalone
Na południu Argentyny, w regionie Patagonii, od ponad tygodnia trwają intensywne pożary lasów. Spłonęło już blisko 12 tysięcy hektarów, ewakuowano kilka tysięcy turystów, a strażacy walczą z ogniem przy silnym wietrze i trudnym terenie.
Władze lokalne badają przyczyny – pojawiają się sygnały, że część ognisk to efekt podpaleń. Służby koncentrują się na ochronie zabudowań, elektrowni i szkół, a w akcji pomagają statki powietrzne i wojsko.
Zmiany klimatu – susza i wysokie temperatury – wydłużają sezon pożarowy i zwiększają intensywność zdarzeń. To zła wiadomość dla przyrody i turystyki, także w skali globalnej. Krajobrazy Patagonii są wizytówką regionu i magnesem dla podróżnych.
Polacy mieszkający w Holandii, planujący dalekie wyjazdy, powinni śledzić ostrzeżenia i elastycznie rezerwować noclegi oraz transport. Linie lotnicze i biura podróży w razie utrudnień zwykle proponują zmiany terminów lub kierunków.
Pożary w Patagonii to kolejne przypomnienie, że „sezon” na ekstremalne zjawiska trwa dziś niemal cały rok – od upałów po zimowe sztormy. Dla Europy oznacza to presję na lepszą prewencję, wymianę doświadczeń i wsparcie międzynarodowe przy dużych akcjach ratowniczych.
Udostępnij artykuł


