top of page

Obrońcy praw człowieka z Wenezueli utknęli w Niderlandach

Troje obrońców praw człowieka z Wenezueli, goszczonych czasowo w Niderlandach w ramach programu Shelter City, nie może wrócić do domu. Powodem jest pogarszająca się sytuacja bezpieczeństwa po głośnych wydarzeniach politycznych w kraju.

Wśród nich są dwaj prawnicy dokumentujący naruszenia i działacz polityczny. Podkreślają, że w Wenezueli obrońcy praw człowieka są często stygmatyzowani, aresztowani i narażeni na przemoc.

Niderlandzkie organizacje zapewniają im wsparcie i konsultacje prawne. Celem jest bezpieczny powrót do pracy w kraju pochodzenia, gdy ryzyko spadnie do akceptowalnego poziomu.

Dla polskiej społeczności w Holandii to znajoma historia o bezpieczeństwie, migracji i solidarności. Wiele rodzin zna dylemat: zostać dłużej na obczyźnie czy wracać do niepewnej codzienności.

Organizacje międzynarodowe apelują o monitorowanie sytuacji i poszanowanie praw do pokojowych działań. Programy takie jak Shelter City mają być „oddechem”, a nie emigracją bez powrotu.

W ostatnich tygodniach nasiliły się aresztowania osób krytycznych wobec władz. To sygnał, że ryzyko powrotu dla aktywistów pozostaje bardzo wysokie.

Władze lokalne w Niderlandach deklarują gotowość do przedłużenia wsparcia. Jednocześnie podkreślają, że finalne decyzje zależą od oceny ryzyka i sytuacji w Wenezueli.

Obrońcy praw człowieka przebywający w Holandii mówią, że chcą wrócić, gdy tylko to będzie możliwe. „Naszą pracą jest walka o pokój i prawdę – nawet jeśli chwilowo z daleka” – podkreślają.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page