top of page

NS pozywa Almere i Lelystad o dotację dla nocnego pociągu Arrivy

NS zapowiada batalię sądową przeciwko Almere i Lelystad w sprawie wsparcia dla nocnej linii Arrivy. Chodzi o dofinansowanie, które – zdaniem NS – nie powinno trafiać do przewoźnika jadącego w trybie „otwartego dostępu”, czyli poza regularnym rozkładem państwowego giganta.

Od wiosny działa nocny pociąg między Groningen a Schiphol z postojami m.in. w Almere i Lelystad. Gminy dorzuciły maksimum kilkadziesiąt tysięcy euro, by kursy się spinały. NS uważa, że to zaburza konkurencję i złożył skargę, wcześniej uznaną przez gminy za niezasadną.

Dla Polaków dojeżdżających na nocne zmiany to linia życia – powroty z lotniska, dojazd do pracy w magazynach czy sprzątaniu. Przewoźnicy i samorządy muszą jednak ustalić jasne zasady: czy takie dotacje są okej, gdy pojawia się otwarty dostęp.

Na razie pociąg jeździ normalnie, a sprawa trafi do sądu. NS mówi, że nie chce uśmiercić połączenia, ale potrzebuje „jasnych reguł gry” dla całej branży.

Jeśli zapadnie wyrok ograniczający dotacje, kolejne gminy mogą ostrożniej podchodzić do nowych nocnych kursów. Z kolei pozytywny sygnał dla Arrivy może ośmielić inne regiony do eksperymentów z weekendowymi połączeniami.

W tle mamy to, co najważniejsze: punktualność i bezpieczeństwo nocą. Bez nich żaden rozkład nie wygra z taksówką albo autem.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page