
Nowa odsłona „wyścigu na Księżyc”. Rok 2026 może zdecydować
USA i Chiny szykują w 2026 roku kluczowe testy rakiet i lądowników przed planowanymi załogowymi wyprawami na Księżyc. Amerykański program Artemis zmaga się z opóźnieniami i cięciami, a SpaceX wciąż udoskonala Starshipa.
W Pekinie prace idą według harmonogramu, ale eksperci ostrzegają, że opóźnienia w kosmosie to norma. Chińskie próby z lądownikiem i nową rakietą będą uważnie obserwowane przez cały świat.
Dla Holandii, w tym pracujących tu Polaków, znaczenie ma nie tylko prestiż, ale i gospodarka. W Noordwijk działa centrum ESA-ESTEC, a firmy z Beneluksu dostarczają komponenty i systemy dla misji kosmicznych, co przekłada się na miejsca pracy i zamówienia.
Naukowcy przypominają, że celem jest nie tylko „flaga na regolicie”, ale dłuższe badania w rejonie południowego bieguna Księżyca, gdzie może występować lód wodny. To potencjał do przyszłych baz i technologii podtrzymania życia.
W USA rozważane są alternatywne scenariusze lądownika, w tym propozycje konkurencyjnych firm. W praktyce oznacza to wyścig nie tylko między państwami, ale i prywatnymi wykonawcami.
Rok 2026 pokaże, kto szybciej uporządkuje program i dowiezie gotowy sprzęt na start. Nawet jeśli nikt jeszcze nie wyląduje, to właśnie testy zdecydują o kolejności w latach 2027–2028.
Udostępnij artykuł


