top of page

„Niewidzialna” kokaina wyzwaniem dla służb. Porty muszą zmienić taktykę

Holenderskie służby alarmują, że przemytnicy coraz częściej ukrywają kokainę w substancjach takich jak węgiel, pasze rybne, kakao czy beton. Taki „chemiczny kamuflaż” utrudnia wykrycie narkotyku psom, skanerom i szybkim testom kolorymetrycznym.

Śledczy oceniają, że nawet jedna czwarta ładunków może wchodzić do Europy w taki właśnie sposób. Porty, w tym Rotterdam, dostosowują procedury – rośnie rola analizy ryzyka, profilowania przesyłek i zaawansowanych badań laboratoryjnych.

Dla polskich kierowców i pracowników logistycznych w portach to także kwestia bezpieczeństwa pracy i odpowiedzialności. Bez wiedzy i zgody mogą mieć do czynienia z ładunkiem, który po rozłożeniu chemicznym okazuje się partią narkotyków.

Eksperci wzywają do dodatkowych szkoleń BHP i jasnych procedur reagowania, gdy ładunek budzi wątpliwości. Firmy transportowe mogą zostać wciągnięte w śledztwa, jeśli nie będą w stanie wykazać dochowania należytej staranności.

Propozycje zmian obejmują m.in. bardziej precyzyjne wskazówki dla laboratoriów i priorytetyzację przesyłek z określonych regionów. Rozważa się również szybkie testy wstępne na miejscu rozładunku, zanim ładunek trafi w głąb kraju.

Rząd podkreśla, że walka z przemytem wymaga międzynarodowej koordynacji i wymiany danych w czasie zbliżonym do rzeczywistego. W tle pozostaje pytanie, jak pogodzić szybkość łańcuchów dostaw z rosnącymi kontrolami.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page