
Niepokój w klubie SDZ: bezdomni przy boiskach
Rodzice i młodzi piłkarze z amsterdamskiego klubu SDZ mówią wprost: na obiektach bywa nieprzyjemnie i niebezpiecznie. W ostatnich tygodniach w pobliżu boisk coraz częściej pojawiają się bezdomni i osoby uzależnione, a w klubowej kantynie znaleziono niedawno strzykawkę.
SDZ prosi miasto o więcej patroli i szybszą reakcję służb porządkowych. Wolontariusze i trenerzy starają się chronić dzieci, ale to nie oni powinni pełnić rolę ochroniarzy.
To nie jest wyłącznie problem sportowy, tylko społeczny: kryzys mieszkaniowy, uzależnienia i brak miejsc interwencyjnych spotykają się akurat przy otwartym, łatwo dostępnym terenie boisk. Efekt? Poczucie zagrożenia i odpływ najmłodszych z zajęć.
Dla polskich rodzin w Amsterdamie, których dzieci trenują po lekcjach, to realne pytanie o bezpieczeństwo i ciągłość zajęć. Kluby są często sercem osiedli – jeśli ludzie przestaną czuć się tam swobodnie, osłabia się lokalna wspólnota.
Miasto zapowiada rozmowy z klubem i dodatkowymi służbami wsparcia. Oby szybko, bo im dłużej trwa niepewność, tym trudniej będzie odbudować zaufanie rodziców i młodych sportowców.
Deel artikel


