top of page

Nexperia przed sądem: co dalej z holenderskimi chipami

Przed Izbą Przedsiębiorstw toczy się kluczowa sprawa wokół Nexperii, holenderskiego producenta półprzewodników. Stawką jest ocena, czy doszło do błędów w zarządzaniu oraz jakie środki nadzorcze należy utrzymać po bezprecedensowej interwencji rządu w 2025 roku.

Spór ma wymiar międzynarodowy: Chińska blokada eksportu z fabryk Nexperii wywołała łańcuchowe zakłócenia w branży motoryzacyjnej na całym świecie. To pokazało, jak wrażliwe są łańcuchy dostaw, również w holenderskich i niemieckich zakładach, gdzie pracują tysiące migrantów, w tym wielu Polaków.

Jak wyjaśnia NOS, sędziowie badają, czy istnieją „gegronde redenen” do zakwestionowania polityki firmy i czy potrzebne są dodatkowe środki tymczasowe. Ostateczne decyzje mogą zaważyć na inwestycjach i stabilności dostaw elementów do elektroniki i aut.

Dla firm w Holandii kluczowe jest przewidywalne otoczenie prawne i handlowe, by planować produkcję i zatrudnienie. Każde kolejne zawirowanie może oznaczać przestoje, krótsze kontrakty i presję kosztową na podwykonawców.

Rząd zapowiada dalszy dialog z władzami Chin i partnerami w UE, bo stawką jest nie tylko los Nexperii, ale i wiarygodność Europy w wyścigu technologicznym. To bezpośrednio przekłada się na miejsca pracy, od hal produkcyjnych po centra R&D w Holandii.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page