top of page

Największe data center w Amsterdamie dla Microsoftu. Co z prądem?

Największe centrum danych w Amsterdamie trafi w całości do Microsoftu. Obiekt ma łączną moc przyłączeniową około 78 megawatów i powstaje w formie trzech wysokich wież, co pozwoliło ominąć rządową definicję tzw. hyperscale’ów, zakazanych od 2022 roku. Kluczowy szczegół: pozwolenia wydano lata temu, więc obecne władze nie mają już jak wstrzymać projektu.

To nie jest abstrakcja: tyle mocy zużywa w rok małe miasto. W czasie, gdy firmy w regionie czekają w kolejce na przydział energii, decyzja o oddaniu całego obiektu jednemu globalnemu graczowi budzi emocje. Ministerstwo zapowiada, że nowy rząd powinien doprecyzować przepisy, by podobne inwestycje oceniać nie tylko po metrze kwadratowym, ale też po poborze mocy.

Dla mieszkańców i przedsiębiorców oznacza to najpewniej większą konkurencję o energię i chłodzenie, a także presję na sieć przesyłową. Operatorzy i miasto będą musieli przyspieszyć modernizacje, bo już dziś na niektórych osiedlach trudno jest podłączyć większe instalacje fotowoltaiczne czy nowe punkty ładowania.

Polacy pracujący w IT i sektorze chmurowym mogą na tym skorzystać – to dodatkowe kontrakty, projekty i miejsca pracy w serwisie, bezpieczeństwie i budowie infrastruktury. Ale lokalne start‑upy i mniejsi operatorzy mogą mieć trudniej z dostępem do „zielonej” mocy i konkurencyjnych stawek.

Jeśli mieszkasz w Amsterdamie lub okolicach i planujesz rozbudowę firmy, ładowarki do busa czy pompę ciepła, warto już teraz pytać operatora o terminy przyłączeń. W praktyce oznacza to dłuższe planowanie inwestycji energetycznych – zarówno dla rodzin, jak i małych firm prowadzonych przez Polaków.

Dyskusja o nowych definicjach „hiperskali” dopiero się zaczyna. Jeżeli politycy zmienią kryteria na „moc lub powierzchnia”, kolejne kontrowersyjne projekty mogą zostać zablokowane. To jednak sprawa na następny gabinet, a inwestycja Microsoftu już jedzie pełną parą.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page