
Motten kuleczki w dziale dziecięcym biblioteki: podejrzany aresztowany
W jednej z amsterdamskich bibliotek ktoś zostawił w kąciku dla dzieci kulki na mole, które mogą wyglądać jak cukierki, ale są toksyczne. Policja zatrzymała 51-letniego mężczyznę z Amsterdamu, a sąd przedłużył mu tymczasowy areszt.
Najważniejsze: według dostępnych informacji nikt nie ucierpiał, a dzieci nie miały połknąć tych substancji. To jednak zdarzenie, które mocno uderza w poczucie bezpieczeństwa, bo biblioteka kojarzy się z miejscem spokojnym i przewidywalnym, szczególnie dla rodzin.
Polacy mieszkający w Amsterdamie często korzystają z bibliotek z dziećmi, także po to, by oswajać język niderlandzki i łapać kontakt z lokalną kulturą. Taka historia może sprawić, że część rodziców zacznie podchodzić do publicznych przestrzeni z większą ostrożnością, nawet jeśli ryzyko jest incydentalne.
W Holandii dawne środki chemiczne, takie jak klasyczne mottenballen, są dziś traktowane bardzo restrykcyjnie właśnie ze względu na ryzyko zatrucia. Problem polega na tym, że w małej formie łatwo je pomylić z czymś nieszkodliwym – a dzieci są na takie pomyłki najbardziej narażone.
Śledczy analizowali monitoring, a w mieszkaniu podejrzanego znaleziono podobne kulki. Na razie nie podano, w której bibliotece je zostawiono, co jest zrozumiałe z punktu widzenia bezpieczeństwa i ochrony personelu.
Jeśli chodzisz z dziećmi do biblioteki, to dobry moment, by przypomnieć im prostą zasadę: niczego nie bierzemy do buzi, jeśli nie wiemy, co to jest. A dorosłym pozostaje też zgłaszanie personelowi wszystkiego, co wygląda podejrzanie – nawet jeśli „pewnie to nic”.
Deel artikel


