top of page

Lawiny w Alpach: dwaj Belgowie nie żyją, ostrzeżenia dla urlopowiczów

W szwajcarskim Ticino lawina porwała grupę narciarzy – dwóch Belgów zginęło, trzeci wyszedł bez szwanku. Dzień wcześniej trzy osoby zginęły we Francji pod Val d’Isère, poza trasami. Służby w Alpach mówią wprost: ryzyko jest wysokie i zmienne.

Przed nami szczyt ferii i duża fala wyjazdów. Polacy mieszkający w Holandii, którzy ruszają na narty, powinni sprawdzać codzienne komunikaty lawinowe i być bezwzględnie przygotowani, jeśli planują zjazdy poza trasami: detektor, sonda, łopata to nie „opcja”, tylko standard.

Ratownicy przypominają, że nawet dobre warunki rano nie gwarantują bezpieczeństwa po południu. Ocieplenie, świeży opad i wiatr szybko zmieniają stabilność pokrywy. Ubezpieczenie z ratownictwem górskim i numer alarmowy regionu to podstawy, które potrafią uratować nie tylko zdrowie, ale i domowy budżet.

W popularnych ośrodkach rośnie też pokusa „kawałka puchu za siatką”. Instruktorzy proszą: jeśli nie masz szkolenia lawinowego i doświadczenia, zostań na trasie. A jeśli schodzisz z ratraków z przewodnikiem – słuchaj go jak w samolocie stewardesy przed startem.

Służby apelują o rozsądek i korzystanie z oficjalnych aplikacji z ostrzeżeniami. Góry są piękne, ale zawsze mają ostatnie słowo – szczególnie po tygodniach śniegu i gwałtownych zmianach temperatury.

Niech ferie będą wspomnieniem z widokiem na szczyty, a nie raportem z akcji poszukiwawczej. Rozsądek to najlepszy sprzęt, jaki można spakować do bagażnika.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page