
Kamery wracają do Weesp po serii incydentów
W Weesp ponownie uruchomiono monitoring wizyjny po „kilku incydentach” w okolicy centrum. Decyzja burmistrza ma uspokoić mieszkańców i ułatwić policji identyfikację sprawców. Kamery będą działać czasowo i w jasno oznaczonych miejscach.
Władze podkreślają, że chodzi o precyzyjne narzędzie, a nie masową inwigilację. Nagrania mają krótki okres retencji, a dostęp do nich odbywa się na podstawie konkretnych zgłoszeń. Dla osób dojeżdżających z Weesp do Amsterdamu to ważna wiadomość – więcej patroli i „oczy” na ulicach zwykle przekładają się na spadek drobnej przestępczości.
Wielu Polaków mieszka w okolicach stacji i centrów handlowych Weesp. Jeżeli czujecie się niepewnie po zmroku, policja zachęca do korzystania z aplikacji meldunkowych i zgłaszania miejsc, gdzie warto zwiększyć oświetlenie czy patrole. Takie sygnały są brane pod uwagę przy planowaniu służb.
Monitoring to tylko część układanki. Gmina stawia na kombinację: kamery, szybkie usuwanie szkód, wsparcie streetworkerów i współpracę z lokalnymi przedsiębiorcami. To najczęściej działa najlepiej – nie jedna „magiczna” technologia, tylko zestaw drobnych rozwiązań.
Decyzja będzie co kilka tygodni ewaluowana. Jeśli skuteczność się potwierdzi, gmina może sięgnąć po monitoring punktowy przy kolejnych wydarzeniach i sezonowych wzrostach incydentów.
Udostępnij artykuł


