top of page

Kalvertoren i pierwsze pokazy filmowe: skąd wziął się strach przed „pędzącym pociągiem”

W Kalvertoren, w samym sercu Amsterdamu, odbyły się jedne z pierwszych publicznych pokazów filmowych w mieście. Ówcześni widzowie mieli wrażenie, że pociąg „wyjedzie z ekranu wprost w salę” – tak silne było doświadczenie nowego medium.

Według opisu w Het Parool to właśnie tam kształtowała się kultura wspólnego oglądania, która później przeniosła się do kin i domów. Dziś, w epoce streamingu, łatwo zapomnieć, że kiedyś seans był wydarzeniem miejskim.

Historia Kalvertoren przypomina, że Amsterdam od dekad bywał miejscem premier i eksperymentów z obrazem ruchomym. To dziedzictwo wciąż żyje w licznych festiwalach i kinach studyjnych.

Polacy mieszkający w stolicy często wracają do tych przestrzeni – od EYE po małe sale w centrum – by zobaczyć filmy z Polski i regionu. Wspólne seanse łączą lokalność z doświadczeniem diaspory.

Warto odwiedzić Kalverstraat nie tylko na zakupy, ale i po to, by poczuć, gdzie rodziły się miejskie opowieści sprzed ery cyfrowej. Te miejsca tworzą pamięć, której nie zastąpi żaden algorytm.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page