
Iran: fala protestów i dziesiątki ofiar. Represje narastają
W Iranie trwają największe od lat protesty społeczne, które z lokalnych manifestacji przerodziły się w demonstracje przeciwko rządzącym w co najmniej 17 z 31 prowincji. Niezależne źródła mówią o dziesiątkach zabitych i tysiącach zatrzymanych, choć dokładna skala jest trudna do potwierdzenia.
Protesty wywołały inflacja, drożyzna i ograniczenia praw obywatelskich, w tym praw kobiet. Po niedzielnej przemowie najwyższego przywódcy, służby bezpieczeństwa zaostrzyły działania, określając demonstrantów mianem „wichrzycieli”.
W Holandii mieszka liczna irańska diaspora, a część Polaków w Niderlandach angażuje się w lokalne akcje solidarnościowe i pomoc prawną dla aktywistów. W praktyce oznacza to większą obecność spraw irańskich w przestrzeni publicznej, od debat uniwersyteckich po spotkania w domach kultury.
Organizacje praw człowieka apelują o presję dyplomatyczną i monitorowanie sytuacji w więzieniach. W ocenie ekspertów bez zmian gospodarczych i politycznych protesty mogą nawracać, powodując kolejne fale migracji i napięcia w regionie.
Dotychczasowe reakcje Zachodu są wyważone, ale rośnie oczekiwanie na konkretne działania – choćby sankcje personalne wobec osób odpowiedzialnych za represje. Dla Unii i Holandii kluczowa będzie współpraca z partnerami, by działania miały realny wpływ na poprawę sytuacji.
Polacy w Holandii obserwują te wydarzenia przez pryzmat własnych doświadczeń z regionu – wojna w Ukrainie, kryzysy energetyczne i inflacja uczą, że zawirowania w jednym kraju szybko odciskają piętno na całej Europie.
Udostępnij artykuł


