
Imran Khan znów skazany: 17 lat więzienia za korupcję
Były premier Pakistanu Imran Khan otrzymał kolejną karę więzienia – 17 lat – w sprawie dotyczącej nabywania państwowych darów po zaniżonych cenach. Wyrok dołącza do wcześniejszych, m.in. 14 lat za inny wątek korupcyjny. Khan pozostaje w areszcie, a jego obrońcy mówią o procesie motywowanym politycznie.
Według prokuratury sprawa dotyczy kosztownych zegarków i biżuterii, które miały trafić do prywatnych rąk niezgodnie z zasadami. Adwokaci Khana twierdzą, że sąd nie dopuścił pełnej obrony, a liczne postępowania mają uniemożliwić mu jakikolwiek powrót do polityki.
Mimo skazań Khan pozostaje popularny – jego zwolennicy regularnie protestują, a władze zatrzymują kolejne osoby. Sytuacja w kraju jest napięta, a doniesienia o nadchodzących wyborach to wciąż pole walki informacyjnej.
Dla Polaków w Holandii i firm handlujących z Pakistanem oznacza to utrzymujące się ryzyko polityczne. Podróże wymagają sprawdzenia zaleceń bezpieczeństwa, a kontrakty – dodatkowych klauzul zabezpieczających dostawy i płatności.
Eksperci zwracają uwagę, że długie wyroki mogą być sposobem na odsunięcie Khana na lata, ale nie rozładowują społecznego napięcia. W takich warunkach gospodarka i kurs waluty pozostają wrażliwe na wstrząsy.
Jeżeli sytuacja się pogorszy, możliwe są dalsze ograniczenia zgromadzeń i internetu. Dla eksporterów ważne jest planowanie alternatywnych tras logistycznych i dokładne monitorowanie ryzyka.
To kolejny rozdział politycznego kryzysu, który potęguje niepewność wokół wyborów, sądownictwa i roli wojska. Szybkiego zakończenia sporu nie widać.
Dla obserwatorów z Europy to przykład, jak wielowątkowe postępowania karne stają się narzędziem gry politycznej – z konsekwencjami wykraczającymi poza sale sądowe.
Udostępnij artykuł


